W Atenach byłam dwa razy. Za każdym razem leciałam z Katowic linią Wizzair.
Wyjazd pierwszy
Na pierwszy wyjazd nocleg rezerwowałam przez booking.com, który w gratisie dał nam taksówkę z lotniska do miejsca noclegu. Fantastyczna opcja, bo z lotniska do centrum jest ok. 25 km.
Nocleg miałyśmy na ulicy Elpidos przy placu Wiktorii. Jak się dowiedziałam od znajomych Ateńczyków, nie jest to dobra lokalizacja ani na nocleg ani na zwiedzanie. Nie jest to przyjazna lokalizacja ani dla Greków ani dla turystów. Jest to dzielnica emigrantów. Lepiej nie kusić losu i nie wybierać noclegu przy placu Wiktorii i placu Omonia oraz ich najbliższym otoczeniu.
W Atenach byłyśmy dwa i pół dnia. To w zasadzie wystarczyło na krótki babski wypad.
Pierwszego dnia na dzień dobry wybrałyśmy zwiedzanie Akropolu, gdzie dojechałyśmy metrem do stacji Acropoli. Wstęp na wzgórze kosztował 20 euro. My kupiłyśmy package ticket za 30 euro, który ważny był przez 5 dni i upoważniał poza Akropolem do wejścia do Agory Rzymskiej i Ateńskiej, biblioteki Hadriana, Olympeionu, Kerameikos i Lykeionu. Niestety w 2026 roku tej opcji już nie ma, a o cenach na końcu postu.
Po zwiedzeniu Akropolu i, znajdującego się obok, wzgórza Aeropagu oraz zjedzonym obiedzie, poszłyśmy zobaczyć Łuk Hadriana, Świątynię Zeusa – Olympeion, Ogród Narodowy (wstęp bezpłatny) oraz obejrzałyśmy uroczystą zmianę warty pod parlamentem, która odbywa się co godzinę przez całą dobę.
Nie samą historią człowiek żyje, zatem resztę dnia spędziłyśmy na poznawaniu Aten od strony kulinarno – rozrywkowej. Bardzo klimatyczne miejsce w jakim byłyśmy to ulica Mnisikleous, po części biegnąca schodami, po obu stronach których znajdują się liczne kafejki, między innymi Yasemi i Anafiotika. Spróbowałyśmy drinków w Drunk Sinatra przy Thiseos a kolację zjadłyśmy w Pizerri Duomo Athens przy zbiegu ulic Mitropoleos i Evaggelistrias.
W drodze powrotnej do domu rzuciłyśmy okiem na zamknięte już Karameikos. Obiekty historyczne są ogrodzone, jednak przez ogrodzenie można zobaczyć co nieco.
Dzień drugi rozpoczęłyśmy od spaceru między domkami w miniaturowej części Aten, zwanej Anafiotika. Potem zwiedzanie Agory Rzymskiej i Ateńskiej, biblioteki Hadriana, spacer ulicami Adrianou oraz Pandrossou, przy której znajdują się liczne sklepy i stragany, Plac Monastiraki.
Wieczorem pojechałyśmy zobaczyć Pireus, do którego dojechałyśmy zieloną linią metra. Pireus to największy port w Grecji. Miasto okalają porty i plaże.
Ostatnie pół dnia to spacer po dzielnicy Plaka i odjazd z placu Syntagma autobusem X 95 na lotnisko.
Autobus nr X 95 kursuje co ok 15 minut, przejazd trwa ok 60 minut a koszt przejazdu 5,50 euro.
Podsumowując pierwszy wyjazd – weekend czy też w innej konfiguracji dwa dni wystarczą, aby zobaczyć najważniejsze zabytki Aten.
Wyjazd drugi
Drugi wyjazd, rodzinny, to prawie cztery dni pobytu. Tyle dni wystarczyło, aby z większym spokojem i więcej zobaczyć.
Pierwszego dniapo porannym przylocie, zobaczyliśmy Plac Monastiraki i znajdujący się przy nim pchli targ oraz okoliczne uliczki z kawiarnianymi ogródkami i sklepikami.
Po krótkiej przerwie w hotelu, poszliśmy na plac Syntagma zobaczyć parlament oraz zmianę warty przy grobie nieznanego żołnierza, potem Ogród Narodowy i znajdujące się w nim centrum kongresowe Zappeion, Świątynię Zeusa Olimpijskiego oraz Łuk Hadriana. Potem kolacja w restauracji Anafiotika, która już poprzednim razem przypadła mi do gustu.
Drugiego dnia udaliśmy się do dzielnicy Thiseio, stamtąd spacerkiem do Kerameikos, którego znowu nie udało mi się zwiedzić, bo jest tymczasowo zamknięte. Przed obiadem w Anafiotice zdążyliśmy obejrzeć dzielnicę o tej samej nazwie, znajdującą się u podnóża Akropolu, składającą się z kilkudziesięciu domków, do których prowadzą wąskie schodki i strome podejścia.
Po obiedzie wspięliśmy się na wzgórze Filopappou, na szczycie którego znajduje się pomnik Filopapposa, więzienie Sokratesa, stary Grecki Kościół Prawosławny im. St Demetrios Loumbardiars (Dora Stratou Theatre tymczasowo zamknięte).
Trzeciego dnia zwiedziliśmy wzgórze Akropol i znajdujące się na nim zabytki starożytnej Gracji: Partenonu, Erechtheion, Propyleje, Teatr Dionizosa.
Po zejściu ze wzgórza zjedliśmy lunch na ulicy Makrigianni i postanowiliśmy zaliczyć najwyższe w Atenach wzgórze Licabettus. Pojechaliśmy metrem linii czerwonej ze stacji Akropoli do stacji Syntagma i linią niebieską ze stacji Syntagma do stacji Evangelismos.
Na wzgórze można wejść z dwóch stron lub wjechać kolejką. My postanowiliśmy wjechać ale aby dostać się do kolejki trzeba było stromo podejść i wpiąć się po ok. 500 schodach. Wjazd kosztuje 10 euro, góra-dół 13 euro.
Na szczycie znajduje się kościółek, restauracja i taras widokowy.
Po zjeździe ze wzgórza wróciliśmy do centrum spacerem. Po obiedzie starczyło sił i czasu na wieczorne zwiedzanie historycznego centrum (byliśmy w lutym kiedy zachód słońca był kilka minut po 18.00).
Czwarty dzień zostawiliśmy sobie na zwiedzenie Agory Ateńskiej. Tego dnia zrobiliśmy jeszcze pożegnalny spacer po Ogrodzie Narodowym, odwiedziliśmy miejskie targowisko, a po obiedzie wieczorny spacer na Plac Monastiraki.
Z lotniska jak i na lotnisko jechaliśmy metrem. Na lotnisku biletomaty przyjmowały tylko gotówkę o nominale nie większym niż 20 euro. W kasie też tylko gotówka ale przynajmniej kasjer wydał z pięćdziesiątki. Koszt biletu 9 euro, czas przejazdu ok. 40 minut. Linia niebieska nr 3. Na lotnisko metro kursuje co ok. pół godziny. Pomiędzy nimi składy dojeżdżają tylko do stacji Doukissis Plakentias i tu trzeba się przesiąść na pociąg (kolejkę naziemną) lub poczekać aż przyjedzie ten, który jedzie na lotnisko.
W Atenach kursują 3 linie metra: M3 niebieska, M1 zielona, M2 czerwona i dwie linie kolejki naziemnej P1 fioletowa, P2 żółta. Mimo, że na niektórych planach widnieje numeracja linii, na stacjach linie oznaczone są poziomym paskiem o właściwym kolorze na tablicy z nazwą końcowej stacji. Bilet 90 minutowy kosztuje 1,20 euro a pięciodniowy 8 euro.
Tym razem zamieszkaliśmy bliżej centrum turystycznego w hotelu Evripides, z restauracją oraz tarasem na dachu z widokiem na Akropol.
- Warto mieć przy sobie gotówkę, gdyż Grecy w niektórych miejscach ją preferują. Na stacji metra przy lotnisku biletomaty przyjmowały tylko gotówkę o nominale nie większym niż 20 euro. W kasie też tylko gotówka.
- Na lotnisko kursuje niebieska linia metra M3 ale tylko co ok 30 minut. w Międzyczasie składy dojeżdżają tylko do stacji Doukissis Plakentias.
- W miejscach o dużym skupisku ludności trzeba uważać na rzeczy osobiste.
Zwiedzanie:
Akropol – 30 euro,
Agora Ateńska – 20 euro,
Świątynia Zeusa – 20 euro.
Koszt obiadu w turystycznej lokalizacji od ok 15 euro (w miejscach nieturystycznych nawet o połowę taniej).
Pozostałe przykładowe ceny z naszych rachunków:
Drink 10 euro
Lampka proseco 6,80 euro
piwo 5 euro
Deser od 6,50 euro
Espresso podwójne 4 euro
Sandwish 6,80
Tortigia 7,50
Porcja oliwek 5,50
- Restauracja Anafiotika
- Gods’ Restaurant
- Lontos Restaurant-Cafe
- duomo Athens
- Tavern Klimataria (mocno lokalna)
(2021) (2026)


















