Wyjazd do Bułgarii zrodził się od pomysłu wynajęcia apartamentu od znajomej, która ma go w miejscowości Sveti Vlas. Nawet nie wiedziałam gdzie ta miejscowość się znajduje ale jak już zobaczyłam na mapie, to postanowiłam przy okazji odwiedzić wszystkie znane bułgarskie kurorty nad morzem Czarnym czyli: na południe od St. Vlasu Słoneczny Brzeg, Neseber, Burgas i Sozopol oraz na północ Warnę i Złote Piaski.
Pozostała kwestia dostania się na miejsce. Z Polski można dolecieć do Burgas wizzairem ale my dolatywaliśmy z dwóch krajów, a z tego drugiego do Burgas nie było lotów. Za to znaleźliśmy bardzo tanie loty do Sofi. Tym sposobem powstała wycieczka po Bułgarii.
Jeszcze w Polsce wynajęliśmy samochód z Easyrent Wylądowaliśmy rano na pierwszym terminalu i nieco nas zdziwiło, że stolica ma tak małe lotnisko. W okienku wypożyczalni samochodów nie było nikogo ale ślady życia kazały nam czekać aż ktoś się pojawi. Po kwadransie zainteresowali się nami czekający na pasażerów kierowcy taksówek. Byli bardzo życzliwi i pomocni. Okazało się że jak to w Bułgarii pewne rzeczy są na odwrót, tak i terminal pierwszy jest tym drugim, a drugi pierwszym. Po wykonaniu telefonu na wskazany numer wypisany na okienku wypożyczalni, przyjechał po nas kierowca osobówką i przewiózł kilka kilometrów na drugi terminal. Tam już błyskawicznie załatwiliśmy wszystkie formalności i ruszyliśmy w trasę.
Pierwszym przystankiem było Veliko Tarnovo. Wiodła do niego całkiem nowa autostrada. Po ok. 3 godzinach jazdy (220 km) byliśmy na miejscu.
Następnego dnia udaliśmy się do Svetego Vlasu, gdzie mieliśmy swoją bazę wypadową.
Stamtąd odbyliśmy wycieczki do: Słonecznego Brzegu, Burgas, Neseberu i Sozopolu.
Tamtejsza infrastruktura i styl jazdy Bułgarów zweryfikowały nasz plan podróży i zrezygnowaliśmy z wyjazdów do Warny i Złotych Piasków.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na jeden nocleg w Płowdiw. Zanim wyjechaliśmy następnego dnia do Sofii, pojechaliśmy jeszcze zobaczyć Buzłudżę oraz Staro Zhelezare.
W Sofii zostaliśmy na trzy noce, czyli dwa i pół dnia. Z tego wykroiliśmy jeszcze wycieczkę do Rilskiego Monastyru.
Wypożyczony samochód musieliśmy zwrócić na drugim terminalu. Na pierwszy mogliśmy się dostać transferem proponowanym przez wypożyczalnię lub busem, który kursuje między terminalami. Tym razem wybraliśmy busa.
1 stycznia 2026 roku Bułgaria ma wejść do strefy euro, dlatego na każdym rachunku w podsumowaniu pojawia się kwota w lewach i euro. Kurs euro jest sztywny i wynosi 1,75 lewów za 1 euro. Ceny są zbliżone do cen w Polsce.
(2025)







