Camargue

Parc naturel régional de Camargue, bo tak brzmi pełna francuska nazwa, to magiczne miejsce, gdzie można zobaczyć żyjące na wolności białe konie i nam się to udało ale nie udało mi się zrobić im zdjęcia.

Najpierw pojechaliśmy drogą Rte de la Mer, na której pierwszym przystankiem było podziwianie salins czyli solniska. Punkt obserwacyjny nazywa się Point d’observation des salins i jest to taras widokowy, do którego trzeba podejść kawałek od drogi.

Kolejnym przystankiem na drodze miejsca gdzie brodziły po wodzie stada flamingów.

Na końcu drogi znajduje się plaża Plage de Piemanson, gdzie towarzyszył nam szum fal i wiatru.

Tak naładowani pozytywną energią, pojechaliśmy jeszcze zobaczyć zupełnie odmienne miejsce w parku, jakim jest miasteczko Saintes-Maries-de-la-Mer.

Saintes-Maries-de-la-Mer było ostatnim punktem zwiedzania. Udaliśmy się z niego na miejsce noclegu, którym znów był hotel Premiere Classe Aeroport Marseille. Była jeszcze pożegnalna kolacja w 3 Brasseurs w Vitrolles,a rankiem odlot z marsylskiego lotniska w Marignane.

Park Camargue był etapem trzydniowego wyjazdu, o którym szerzej w zakładce Prowansja.

(2024)